Wódka, seks i inne bezeceństwa

Zastanawiam się, co jest złego w piciu alkoholu, uprawianiu seksu, dążeniu do osiągnięcia bogactwa, korzystaniu z życia pełną piersią? Czy aby człek mógł być postrzegany jako wzór do naśladowania, musi stać się zagorzałym ascetą, drżącym na samą myśl o wszystkim, co jest złe, niemoralne i prowadzące go wprost w piekielne czeluście?

Czy jesteśmy aż tak mądrzy i nieomylni?

Od początku ludzkości, z każdym dniem stajemy się odrobinę mądrzejsi. Odkrywamy otaczającą nas materię, a w drodze kolejnych reakcji chemicznych rozbijamy ją na cząsteczki uzyskując po kolei atomy, protony, hadrony, kwarki, bariony, nukleony i tak dalej, dalej… W tym samym czasie odkrywamy wszechświat i jego tajemnice. Wiemy, że powstał około 13 miliardów lat temu a jego średnica (wszechświata widzialnego) wynosi 92 miliardy lat świetlnych. Szczycimy się mądrością i wiedzą, chociaż tak naprawdę nadal jesteśmy prymitywnymi istotami, które w temacie życia nie wiedzą NIC.

Wciąż pozostaje tajemnicą fenomen działania ludzkiego mózgu, powstanie życia, istnienie innych cywilizacji, życie po śmierci a nawet, czym jest sama śmierć.

Niech rzuci kamieniem ten, kto…

Szczycąc się swą mądrością, potrafimy godzinami rozprawiać na temat nieetycznych i nierozsądnych zachowań… innych ludzi. Sami swoje postępowanie uważamy za jak najbardziej odpowiednie i niezwykle rzadko robimy sobie swoisty rachunek sumienia. Prawie codziennie udaje się nam skrytykować (głośno lub po cichu) zachowanie kolegi, dziecka, szefa, polityka i wielu innych osób. Podobnie postępujemy w kwestii osądzania zachowania, które w naszym odczucie jest po prostu złe. Wdzięcznym tematem do krytyki są osoby nader blisko „związane” z czymś co jest społecznie mniej akceptowane. Najczęściej każde zachowanie związane z seksem, alkoholem i bogaceniem się – jest złe.

Niech jednak pierwszy rzuci kamieniem ten, k to nigdy nie wypił jednego kieliszka „za dużo”, kto nie spróbował seksu przedślubnego, kto nigdy nie zerknął okiem na chociażby jedną „scenę” filmu pornograficznego. Niechże weźmie też kamień w rękę ten, kto nie marzył o tym by zasiąść przed kominkiem we własnej willi lub trafić „szóstkę” w Lotto.

Żyj z całych sił

Jeśli doszliśmy już do wniosku, że nasza wiedza  o wszechświecie jest maleńką kropelką w oceanie tajemnic, to zapewne zdaliśmy sobie sprawę również z tego, czym jest istnienie jednostki ludzkiej. Tak naprawdę, nasze życie to tylko TYLKO kilkadziesiąt lat krótkiego bytu, który winniśmy wykorzystać możliwie jak najlepiej. Czy jednak wiemy, co znaczy owe „najlepiej”?

Czy dobry Bóg, który dał nam życie chciałby abyśmy spędzili je w wiecznym umartwianiu się? Czy po to dał nam mózg, abyśmy korzystając z jego możliwości uczyli się kolejnych tekstów modlitw i pieśni kościelnych?

Już w dniu poczęcia zostaliśmy obdarzeni pakietem cennych możliwości, z którego możemy, a nawet powinniśmy korzystać.

Jeśli Stwórca dał nam nogi, to dlaczego mielibyśmy nie chodzić? Jeśli dał nam serce, dlaczego nie mielibyśmy kochać, jeśli dał nam oczy, dlaczego nie mielibyśmy patrzeć itd., itd. W pakiecie darów dostaliśmy też rozum, by móc właściwie wykorzystać pozostałe możliwości.

Czy wolno pić alkohol?

Najstarsze dostępne kodeksy, dzieła naukowe i literackie mówią o alkoholu. Znany był on już w erze paleolitu, czyli przed wieloma tysiącami lat. W społeczeństwie pełni zasadniczo 4 podstawowe funkcje: fizjologiczną, psychologiczną, ekonomiczną i polityczną. Jakkolwiek każda z funkcji posiada swoją dobrą stronę, tak jednocześnie może również być równoważnikiem „zła”. Z fizjologicznego punktu widzenia, alkohol wpływa na lepsze trawienie i energię, a także działa przeciwbólowo. Psychologicznie: usuwa lęki, dodaje odwagi i pewności siebie, pobudza do działania, rozładowuje napięcia. Funkcja ekonomiczna alkoholu polega na zapewnieniu równowagi ekonomicznej i stanowieniu źródła przychodów państwa. Nie jest on więc taki zły!!!

Jeśli jednak użyty on będzie bezmyślnie lub w sposób przemyślany, ale w złych celach – może przynieść więcej krzywd niż pożytku. Alkohol może być przyczyną wyniszczenia organizmu (fizjologicznie), drogą do uzależnienia (psychologicznie), może też stanowić być elementem uzależnienia gospodarczego (ekonomicznie) jak również służyć do walki politycznej, być instrumentem władzy, środkiem do niszczenia przeciwników politycznych i metodą manipulowania społecznościami (politycznie).

W tym jednak momencie musimy wrócić do meritum rozważań, posadzić alkohol na ławie oskarżonych i ocenić jego udział w naszym życiu.

Jeśli służy nam do zabawy, rozluźnienia, umilenia chwil – to na pewno z jego udziałem nie wyrządzamy żadnych krzywd. Nie osądzajmy też sąsiada, który ostatkiem sił przyczołgał się pod drzwi – może to jego najszczęśliwszy dzień życia. A więc? Na zdrowie!

Seks – aspiryna dla ubogich

Gdyby nie seks, nikogo z nas nie byłoby dziś na świecie. Niezależnie jednak od prokreacyjnej funkcji seksu, czerpiemy z niego o wiele więcej korzyści, niż nam się wydaje. Według danych Światowej Organizacji Zdrowia każdego dnia na świecie odbywanych jest 115 milionów stosunków płciowych, co w ciągu roku daje imponujący wynik – prawie 42 miliardy. Z owych 42 miliardów rodzi się wyłącznie 80 milionów dzieci. Czyniąc więc kolejne obliczenia, niełatwo dojść do wniosku, że funkcji przedłużenia gatunku służy zaledwie 0,19% przypadków współżycia płciowego. A co resztą, czyli 99,81% stosunków płciowych?

Niezależnie od wieku, seks wzmacnia organizm. W szczególności stymuluje mózg, który w tym czasie pracuje „na wysokich obrotach”. Wprawdzie odległość, jaka dzieli mózg od innych organów biorących udział w stosunku płciowym jest dość duża, to jednak w nim wszystko się zaczyna, ale również kończy. To właśnie mózg daje komunikat wywołujący męski wzwód lub kobiece podniecenie objawiające się zwilżeniem pochwy i obrzmieniem łechtaczki. W mózgu ma swój początek rozkosz, pożądanie i miłość. Podczas stymulacji różnych części ciała, uaktywniają się inne części mózgu, którym przypisywane są różne funkcje.

Gdy w trakcie aktu miłosnego dotyk dwojga ciał sprawia kochankom fizyczną przyjemność, ich mózgi zalewane są falą dopaminy – związku chemicznego stanowiącego ważny neuroprzekaźnik syntezowany odpowiedzialny za napęd ruchowy, koordynację i napięcie mięśni, procesy emocjonalne. Oprócz dopaminy w trakcie seksu w naszym organizmie wydzielane są również inne hormony: serotonina (działa kurcząco na mięśnie gładkie naczyń krwionośnych, poprawia jakość snu i hamuje ból), oksytocyna (ma działanie uspokajające) i endorfina (wywołuje doskonałe samopoczucie i zadowolenie z siebie).

Wśród dobrodziejstw przypisywanych seksowi znajdziemy również:

  1. Zmniejszenie ryzyka chorób serca – podczas stosunku zmniejsza się poziom cholesterolu a przy uprawianiu seksu 3 – 4 razy w tygodniu aż o połowę zmniejszamy ryzyko zawału serca.
  2. Zwiększenie odporności na infekcje bakteryjne i wirusowe, stąd seks nazywany jest aspiryną dla ubogich.
  3. Zyskanie nie tylko zgrabnej sylwetki, ale również dobrej kondycji, Podczas jednego stosunku spala się około 200 kalorii, czyli tyle samo, co w trakcie 15 minutowego biegania. Pracują w tym czasie mięśnie ud, pośladków, miednicy a także brzucha i rąk. Mówi się więc, że łóżko jest najskuteczniejszym sprzętem do utrzymania dobrej sprawności fizycznej.
  4. Zadowolenie osiągane w trakcie stosunku pozytywnie działa na umysł, układ krążenia, a dodatkowo płyn nasienny zawiera prostaglandynę, czyli hormon który wchłaniany jest przez kobiece narządy rozrodcze i daje dobre samopoczucie.

Recepta na życie

Co nie jest zabronione, jest dozwolone. Doszliśmy już do wniosku, że nieakceptowane w pewnych kręgach społecznych spożywanie alkoholu niekoniecznie musi być złe, a uprawianie seksu daje takie same skutki, co garść cudownych leków na długie i szczęśliwe życie. Powinniśmy więc cieszyć się z każdego dnia, z każdej godziny, z każdej minuty i nie ograniczać sobie dostępu do tego, co daje nam radość.

Możemy oczywiście rozpatrywać nasze przyjemności w kategoriach grzechu i poczucia winy za dążenie do zaspokojenia potrzeb i aspiracji. Czyż jednak cudowny Bóg tworząc ten piękny świat dał nam go po to, abyśmy go oglądali i opisywali w wierszach? Czy natrudziłby się po to, by nikt z tego nie korzystał? Raczej nie.

9 thoughts on “Wódka, seks i inne bezeceństwa

  1. Zgadzam się z autorem. Wszystko jest dla ludzi i tylko fanatycy mogą widzieć zło tam, gdzie go faktycznie nie ma. Zawsze nadmiar i nieumiejętne korzystanie z czegokolwiek jest szkodliwe albo krzywdzące, nawet jedzenie i picie, ale jakoś nikt jeszcze nie zakazał jeść. A póki człowiek żyje powinien umiejetnie korzystać z tego co mu dane, bo nie wiadomo będziemy sie zyciem cieszyć.

    • No wiadomo wódka i sex to nic dobrego nie przyniesie!!
      Po alkoholu zazwyczaj nie jesteśmy sobą a emocje są górą i najczęściej robimy to czego potem żałujemy.
      Po alkoholu człowiek jest bardziej rozluzowany i nie myśli logicznie. Czego skutkami są różne zrobione głupoty!
      Na szczęście ja nie mam takiego problemu z alkoholem ani też z nikotyną.

  2. Ale nie zawsze jest tak źle jak piszesz Jarku. A nie zdarzyło Ci się na chwilę odpocząć od codziennych problemów po wypiciu kufla piwa? A seks po lampce wina jest pozbawiony hamulców i napięć. Wszystko dla ludzi – którzy potrafią zapanować nad emocjami i zachowaniami, jakie mogą się pojawić po jednym kieliszku za dużo.
    Ja mam zasadę, że jeśli coś mi nie wychodzi – to się za to nie zabieram. Jak nie umiem gotować to idę się najeść do baru, jak nie umiem kierować samochodem, to jadę autobusem itd itp. Jak ktoś nie umie pić (z umiarem) to niech nie pije wcale. Ale zabraniać wszystkim tego nie można. W tym zakresie wszelkie uogólnienia się nie sprawdzają.

  3. tak, może wódka i inne przyjemności są dla ludzi, ale tylko dla tych, co potrafią z nich korzystać z kulturą. A seks? No cóż… wciąż się zastanawiam co musi zaistnieć w „głowie” palanta który dla zaspokojenia własnej chuci potrafi zgwałcić brutalnie drugą osobę.

  4. Owszem Piotrek tu się z tobą zgadzam! Kolacja przy świecach po lampce wina czy szampana i nastrojowej muzyce. To wspaniały wstęp do dobrego seksu.
    Ale nie każdy potrafi panować nad emocjami i alkoholem. Alkohol raczej dzisiaj jest w modzie szczególnie u młodych!!

  5. Pingback: Halloweenowe zabawy | nowabea

  6. Pingback: Życie z Piotrusiem Panem | nowabea

  7. Pingback: Jesienna depresja | nowabea

  8. Pingback: Żeby mieć seks… | nowabea

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s